REPORTAŻ ŚLUBNY

Nadchodzi ten dzień, skrupulatnie planowany miesiącami, kiedy to w towarzystwie Waszych przyjaciół i bliskich, patrząc sobie w oczy, przypieczętujecie Wasze uczucie na pięknej ceremonii. Doniosłość i piękno tej chwili, energia i emocje poświęcone na jej przygotowanie oraz Wasze ogromne uczucie powodują, że z pewnością chcecie zapamiętać te ulotne chwile na całe Wasze życie. Idealnie byłoby móc wspomnieć ten dzień w każdym jego detalu, z całą jego atmosferą i chemią, prawda?

Nie bez powodu mawia się, że przed Wami… najpiękniejszy dzień Waszego życia! Z pewnością zgodzicie się ze mną, że Wasz Wielki Dzień zasługuje na wyjątkową, najpiękniejszą fotograficzną oprawę, a taką może zagwarantować Wam tylko wrażliwe oko bacznej obserwatorki, więc… spokojnie, jesteście pod dobrym adresem!

Jak pracuję w dniu Waszego ślubu?

Emocje zamknięte w obrazie wzruszają mnie, będąc dla mnie nadrzędną wartością i jedynym sposobem na zatrzymanie czasu i chwil z ludźmi, których kochacie, w okolicznościach dla Was bardzo ważnych. Moje serce należy do fotografii reportażowej, dlatego wiele ujęć powstaje znienacka, pomiędzy wierszami, z Waszych gestów, spojrzeń, uśmiechów i niepowtarzalności chwil. Właśnie w taki sposób pracuję w dniu Waszego ślubu – maksimum naturalności i minimum reżyserowania to moja recepta na udany reportaż ślubny. Stoję z boku, obserwując wszystko co dzieje się dookoła, budując niepowtarzalny charakter tego wydarzenia. Skupiam się rzecz jasna przede wszystkim na Was – na bliskości, czułości i radości w Waszych oczach, jednak dużo uwagi poświęcam temu, czego nie widać na pierwszy rzut oka – temu, co dzieje się na drugim planie czy za ścianą. Bo przecież to wszystko współtworzy historie tego dnia.

Rzadko robię pozowane ujęcia, bo ponad wszystko cenię sobie naturalność, to jednak nie oznacza, że na Wasze życzenie nie zaaranżujemy w czasie Waszego wesela pamiątkowych zdjęć z rodziną, szalonych i energetycznych kadrów z Waszą paczką ze szkoły, mini-sesji w pięknym ogrodzie obok weselnej sali. Tego dnia pracuje dla Was – Wasz komfort i zadowolenie są moimi priorytetami, dlatego będąc w ciągłej reporterskiej gotowości pozostaję otwarta na Wasze potrzeby, pomysły i sugestie.

Jaki materiał ode mnie otrzymacie?

To spójna, gęsta historia Waszego wielkiego dnia zamknięta w setkach zdjęć, zapakowanych w grawerowane, drewniane pudełko wraz z pendrivem. Historia opowiedziana klatka po klatce – nie tylko Waszymi pięknymi portretami, czułymi pocałunkami czy intymnymi spojrzeniami, ale też łzami wzruszenia mamy, serdecznymi uściskami wujka, nerwowym wzrokiem psiaka na domowym fotelu. Tak właśnie szyję ślubne reportaże, by szczerość Waszych emocji i zastana rzeczywistość przeplatały się z pieczołowicie przygotowaną piękną oprawą tego jedynego dnia. Abyście do tych emocji mogli z największą przyjemnością wrócić po latach i ze wzruszeniem wspomnieć ten dzień – dokładnie taki, jakim był – bez niepotrzebnego reżyserowania.

Jeśli taka wizja ślubnej fotografii przekonuje Was tak samo jak mnie, to z pewnością znajdziemy wspólny język – zajrzyjcie do mojego portfolio i przejrzyjcie obszerne reportaże w Love stories  a potem… napiszcie do mnie, zadzwońcie, pogadajmy o Waszym ślubie 🙂

OPINIE

A co z plenerem ślubnym?

Gdy ogromne emocje związane z dniem ślubu już opadną, a wraz z nimi nerwy, ekscytacja i stres, nadchodzi pora by zamknąć Waszą tętniąca miłość w ramach pięknych kadrów skupionych tylko i wyłącznie na Was. Ale… Czym właściwie są te piękna kadry? Romantyczne, pełne bliskości i intymności? A może szalone, energetyczne, dynamiczne? Odpowiedź nie jest oczywista! To od Was, od Waszej energii i temperamentu zależeć będzie jak będzie wygladała Wasza poślubna sesja. Bo tylko pozostając sobą sprawicie, że Wasze plenerowe zdjęcia będą po prostu… piękne! Niezależnie od tego, czy macie już swój pomysł na sesję, czy tez zupełnie zdajecie się na mnie, przeprowadzę Was krok po kroku przez ten wspólny czas pełen rozmów, czułości i uśmiechu.

Oprócz zaaranżowanych ujęć powstanie mnóstwo tych wyciągniętych spomiędzy wierszy, opartych na Waszych gestach, uśmiechach i spojrzeniach. To wszystko spowoduje, że oprócz klasycznych, uroczych portretów „do ramki” stworzymy wspólnie wiele ujmujących, autentycznych i naturalnych obrazów – takich o Was i Waszej miłości. A że po ślubie będziecie zaprawieni w fotograficznym boju, to już żadna sesja Wam nie straszna. Tylko Wy, Wasza miłość, piękne otoczenie, bez stresu, napięcia i obserwatorów… Czego chcieć więcej! Obejrzyjcie moje ślubne portfolio i zapiszmy to uczucie na zawsze! Deal? 🙂

Sesja narzeczeńska – a na co to komu?

Etap, kiedy oczekujecie dnia ślubu, będąc jeszcze parą narzeczonych to czas ognistej miłości i niezmącone pewności, że to co najlepsze dopiero przed Wami. Uwielbiacie być razem a spędzony wspólnie czas jest dla Was najwiekszą wartością. Wiecie, ze już nie wypuścicie siebie z rąk i właściwie wcale nie zamierzacie tego robić, a to wszystko składa się w przepiękną bajkę. A ja… kocham ten vibe i być blisko zakochanych, więc z radością i uśmiechem na ustach zrealizuję dla Was to fotograficzne, przedślubne spotkanie.

Jeśli jednak nie jesteście przekonani, czy taka sesja rzeczywiście jest Wam potrzebna, to jest kilka prozaicznych argumentów przemawiających za tym, by zdecydować się na nią. Po pierwsze – sesja narzeczeńska to świetny sposób na rozpoczęcie Waszej fotograficznej przygody. To doskonała szansa, by oswoić się z aparatem i spędzić czas z Waszym ślubnym fotografem, poznać się lepiej i przekonać, ze nie taki diabeł straszny. Poza tym, a może przede wszystkim, to możliwość na zorganizowanie sobie przepięknych zdjęć które oprócz tego, że staną się klasyczną pamiątka na lata, mogą pomóc Wam w organizacji wesela – posłużą do druku zaproszeń, podziękowań czy wszelkich sentymentalnych prezenterów. Sami widzicie – same plusy, a minusów brak 🙂 Jeśli interesuje Cię, jak wyglądają sesje narzeczeńskie w moim wykonaniu, śmiało przejrzyj moje portfolio!  A potem napisz do mnie, by przegadać szczegóły.

Śledź mnie na instagramie