14 sie Agata i Michał – miłość, gipsówka, hulanki i swawole
Od pierwszego drżenia dłoni, gdy na sesji zaręczynowej Michał wsuwał pierścionek na dłoń Agaty, aż po ostatni taniec ślubny – nie ten na weselu, lecz ten, gdy w ramionach Michała Agata wirowała na plenerze w Krowiarkach.
Z ta parą młodą spędziłam naprawdę ogrom czasu – chyba maksimum, jakie można zaplanować. Gdy w ten upalny, sierpniowy dzień, w drewnianym, zabytkowym kościele Agata i Michał składali sobie przysięgę, pomyślałam, że jestem za ten czas ogromnie wdzięczna, bo bycie wybraną, by uczestniczyć w tak ważnych dla Was chwilach, to największe wyróżnienie jakie mogę sobie wyobrazić!
To były piękne, rodzinne przygotowania; to był piękny, tradycyjny ślub; to było szalone, przyjęcie pełne dobrej energii. Oto skrót reportażu z dnia ślubu Agaty i Michała.
Psst! Na samym dole przeczytasz opinię Pary Młodej!
Sorry, the comment form is closed at this time.