Ania i Jakub – skrzypce i Wiśniowy Sad

Wrześniowa pogoda nie należała do łaskawych. Jesienny chłód niespodziewanie szybko rozgościł się w aurze, ale to nie przeszkodziło Ani i Kubie powiedzieć sobie tak w otoczeniu najbliższych, w baśniowym Wiśniowym Sadzie.
Powiedzieć, że ten ślub był piękny, to jakby nic nie powiedzieć. Ich serca były gorące i w zasadzie jak tylko się pojawili,  zdawało się, że cały chłód gdzieś zniknął. To była kameralna, wzruszająca ceremonia – otulona zielenią, skąpana w soczyście kolorowych kwiatach, przy akompaniamencie skrzypiec i gitary. Taka na 100% o nich i dla nich, bez dziwnej przesady i nadęcia, dla mnie – doskonała! 
Po tej uczcie dla oczu i uszu przyszedł czas na ucztę dla brzucha i na tańce, a nawet – mimo skróconego czasu tego reportażu – minisesję. I przyznam szczerze, że nawet gdy wybieracie krótszą wersje reportażu ślubnego, to z powodzeniem możemy stworzyć kawał pięknej i wzruszającej pamiątki.

Tak więc… Jeśli kiedykolwiek przyszło Wam na myśl, by ślub zorganizować w plenerze, to zobaczcie jak wyglądał dzień Ani i Kuby i… IDŹCIE W TO! 

Ada. Jesteś cudowna i niemożliwie utalentowana 🫶🏼 Dziękujemy Ci pięknie, bo już wiem, że to będzie przepiękna i niezapomniana pamiątka ❤️
Ania i Kuba
admin
klaudia.harwig@gmail.com
No Comments

Sorry, the comment form is closed at this time.