02 wrz Paulina i Beniamin – uczta dla duszy i serca
Paulinę i Benka poznałam kawał czasu przed ich ślubem, na sesji narzeczeńskiej. Pamietam, ze fotografowałam ich wtedy pośród rumianków i myślałam sobie – Jezu, ależ oni są zakochani!
Te zdjęcia z naszej sesji wisiały na prezenterze, przy wejściu na salę, gdzie każdy mógł obejrzeć historie tych dwojga od dzieciństwa, aż po teraz, gdzie splotły się ich losy.
To był najbardziej duchowo ujmujący ślub kościelny, na jakim byłam – bardzo długi, ale absolutnie nie przydługi, tylko taki, który karmił duszę.
A wesele? Młodzi i starszy, mali i duzi, wielka rodzina i ogromne grono przyjaciół – razem, do białego rana, bawili się na 200% możliwości.
Zobaczcie to sami!
Sorry, the comment form is closed at this time.