10 lip Ola i Igor – ogień u podnóża Beskidów
Ślub Oli i Igora? To zdecydowanie najgorętszy dzień tamtych wakacji - dosłownie i w przenośni, niesamowity lipcowy czwartek u podnóża Beskidów, który zaczął się bardzo wcześnie a skończył bardzo późno. Choć było piekielnie gorąco, i choć dzień przed tym weselem coś ukąsiło mnie w nogę...